look, who's talking

Życie z dzieckiem, które mówi, to zupełnie nowa jakość.
(ba, mówi... Gaba aktualnie ma dni, kiedy nie przestaje ruszać buzią: na zmianę albo mówi, albo je. jedno i drugie w nieograniczonych ilościach)
Ma własną fleksję i składnię: "Mama, ja psiję!" (śpię). "Hanio (Franio) posied (z) hoją (swoją) mamą i hoją tatą".
Nie uznaje przyimków: "Oć mama, idziemy ziobka!" (Choć mama, idziemy do żłobka)
Buduje zdania na wzór mistrza Yody: "Tu idzie ja tejas!", "Na pać ziabaw biła ja" (Byłam na placu zabaw).
Jest bardzo uprzejma: "Posię mamo, jec".
Tłumaczy sobie świat - M. wyjeżdżał na tydzień, powiedział jej, że będzie leciał samolotem, więc od czasu do czasu powtarzała sobie: "Tata jeci sioooooko, jotem!" (Tata leci wysoko samolotem) - i tak jeciał przez cały tydzień nieobecności (każdy przelatujący samolot był przyjmowany radosnym: tata jeci!)
Ma kilka własnych słów - przede wszystkim nieśmiertelny "iś", który wciąż, nie wiedzieć czemu, oznacza słonia, "buła" może być nie tylko pieczywem, ale i piłką - kilka przekształćeń, zrozumiałych głównie dla rodziny: "wejek" jest, oczywiście, rowerkiem, "nagók" oznacza "na dół", "na dole", "popo" to papuga, a "gujkuj" to krokodyl.

Przed nami jeszcze etap pytań "dlaczego", przed nami zdradzanie publicznie wstydliwych sekretów rodziny (sama, zdaje się, byłam w tym niezła).
Dzieje się.

Dzieje się też w temacie okołopieluchowym, ale to, nie wiedzieć czemu, dla postronnych jakoś mniej zajmujące, publicznie więc przemilczę.

takijeden 24.06.2014, 23:50

Te lingwistyczne dziecięce wyczyny nieodmiennie mnie bawiły :) Sam w tym wieku nie mówiłem o sobie inaczej, niż w trzeciej osobie, np.:
- Baba (dziadek), Domada (ja) ceka długo!
- Pazipki Domada (wpadłem w pokrzywy)

jaskrawa 05.06.2014, 09:54

My mamy od jakiegoś czasu etap "dlaczego". Można się zesrać, a i tak pytania się nie kończą.
Dlaczego?
Bo ona ciągle wymyśla nowe.
Dlaczego?
Bo po każdym wyjaśnieniu i tak pojawia się "dlaczego".
Dlaczego?
Bo taka jest natura dziecka. Chce wiedzieć wszystko.
Dlaczego?
Bo... hm... musi się rozwijać.
Dlaczego?
Bo chce być takie jak mama i tata.
Dlaczego?
Bo chce i już.
Dlaczego?

Mniej więcej tak o :D