rozmowy z córką

Córka zaczęła zadawać trudne pytania. Myślałam, że etap "dlaczego" zaczyna się później, ale nie - już muszę trenować cierpliwość i kreatywność.
Oglądamy książeczkę - na obrazku księżniczka.
G: Kto to jest?
Ja: Królewna.
G: Co ona tu ma?
Ja: Koronę.
G: Dlaczego?
Ja: Żebyśmy wiedzieli, że to królewna.
G: Dlaczego?
Ja: Bo wszystkie królewny noszą korony.
G: Dlaczego?
Ja: Żeby można było je łatwo poznać. Jakby nie miała korony, to ktoś by nie poznał, że to królewna i co by było?
G: Wstyd!

Zaczęła też pytać "Co to znaczy". Do niedawna słuchała spokojnie wszystkich opowieści i można było popłynąć z historiami, licząc na to, że łyknie wszystko. Teraz słucha uważnie i znów - zmusza rozmówcę do dokładności i konkretów:
Ja: I wtedy wilk zaczął chrapać. A obok chatki babci przechodził właśnie myśliwy i zaczął się zastanawiać, kto tak głośno chrapie:
G: Kto przyszedł?
Ja: Myśliwy.
G: A co to znaczy?
Ja: To taki pan, co chodzi po lesie ze strzelbą.
G: Dlaczego?
Ja: Bo strzela do niektórych zwierząt.
G: Dlaczego?

No i tu się zaplątałam, bo jakoś etyczne rozkminy na temat działalności myśliwych nie wydały mi się właściwe przy dyskusji z dwuipółlatką... A i w szczegóły tejże działalności też nie chciałam wchodzić.
Czymś się, przyznam, wykręciłam trochę, korzystając z tego, że młoda mocno śpiąca byłą.
Ale pytań będzie więcej. Dreszczyk emocji to budzi, przyznam.

swojanka 17.11.2014, 14:22

jest taka książka: "Potęga słowa "dlaczego" - czyli jak się wyróżnić na tle konkurencji"
Może córka już ją przeczytała??
;)

zojabaciko 01.11.2014, 22:00

czasem ciężko wybrnąć z serii dziecięcych pytań ;)

Ire 21.10.2014, 20:07

Taak, ten etap przychodzi szybciej niż naszemu pokoleniu się wydaje! :) Kolejny przejaw akceleracji rozwoju