Bezrobocie w pakiecie z nieuchronnie panoszącą się jesienią sprawia, że chce mi się wyć.

takijeden 30.09.2013, 09:13

Pierwszy rok jest najgorszy, potem rezygnacja zaczyna działać jak środek przeciwbólowy. A mówiąc poważniej: nie daj się złamać okolicznościom, przede wszystkim, zamiast wysyłać kolejne CV, które zniknie wśród setek innych kandydatur, wyjdź do ludzi, obdzwoń znajomych, nawet tych z dawna niewidzianych- ta metoda jest sto razy bardziej skuteczna. O, i wyskocz co jakiś czas na pocztę, bo tam też można czasem coś trafić. :)
Jak (tudzież- jeśli) tylko będę miał coś do powiedzenia u siebie, natychmiast uderzam do Ciebie.